Skip to content

Regulacja gitary nie taka straszna!

Okresowa regulacja gitary to konieczność. Nasze instrumenty są z drewna, które reaguje na wilgoć, pogoda zmienia się z czasem, raz jest sucho a raz wilgotno. Z tego samego powodu często okazuje się, że gitara wydawała się świetnie wyregulowana przy odbiorze u lutnika, a przy użyciu w domu okazuje się, że nie jest już tak dobrze. Do tego na komponenty naszej gitary oddziałują siły związane z naprężeniem, powodując, że owe mechanizmy nie stawiają bezwzględnego oporu w nieskończoność. Mało tego, sama wymiana strun może już być powodem do ponownej regulacji wiosła. Regulacja powinna być taką samą aktywnością wpisaną w życie gitarzysty jak strojenie, wymiana strun, czy otarcie z kurzu. Oddawanie gitary do lutnika tylko po to, aby wyregulował instrument nie ma większego sensu, ponieważ regulacja przy odrobinie wprawy jest banalna, wilgotność w warsztacie lutniczym jest inna niż w miejscu w którym przechowujesz gitary i zwyczajnie szkoda pieniędzy na odpłatne regulowanie instrumentu cztery razy do roku. W tym poradniku skupiam się na gitarach elektrycznych i basowych, choć i inne rodzaje gitar odnajdą tu swoje analogie. Chcesz, aby gitara współpracowała, a nie stawiała opór przy grze z kolegami, chcesz wypaść profesjonalnie u producenta w studio, gdy ten nie będzie musiał ogarniać instrumentu za Ciebie? No to czytaj dalej! 🙂

Przed wyruszeniem w drogę…

Ludzie obyci z regulacją wykonują ją czasem na oko, bez użycia specjalistycznych narzędzi. Można i tak, ale ja zakładam, że skoro tu jesteśmy, to nie mamy takiego doświadczenia i chcemy być precyzyjni. Z doświadczenia też uważam, że nie warto iść na skróty. Często na przykład wmawianie sobie, że nie potrzebujemy kapodastra albo że zamiast szczelinomierza użyjemy kartki papieru kończy się frustracją i zmarnowanym czasem. Wiem, bo właśnie przez to przechodziłem, nie musicie powielać moich błędów. 🙂

Kapodaster

Z reguły znacie kapo jako przyrząd do zmiany tonacji, natomiast w naszym przypadku będzie służyć nam, jako trzecia ręka dociskająca struny gitary na pierwszym progu w procesie regulacji krzywizny gryfu. Kapodaster powinien być wybrany z myślą o Waszej gitarze, tj. ilości strun oraz profilu gryfu.

Szczelinomierz

Sprytne urządzonko, które normalnie znane jest w branży motoryzacji, ale u nas sprawdzi się w określaniu odległości pomiędzy górną częścią progu a dolną krawędzią struny. Dzięki Arkowi ze „Zderzaków” dowiedziałem się o istnieniu tego czegoś i to było moje zbawienie. Warto, aby listki szczelinomierza posiadały jednostki zarówno w calach jak i milimetrach, wtedy odpada Wam potencjalne przeliczanie.

Miarka

Miarką będziemy mierzyć akcję strun oraz odległość przetworników od strun. Używajcie sztywnych miarek, żadnych krawieckich „centymetrów” czy plastików. Polecam popularne miarki do regulacji gitar. Mają obie jednostki – cale i milimetry oraz są poręczne. Do tego zawsze możesz je mieć przy sobie.

Klucze

Do Waszych gitar powinien być dołączony zestaw kluczy. Do regulacji naprężenia gryfu oraz regulacji mostka. Zwykle są to klucze inbusowe o różnych rozmiarach. Będzie też potrzebny wkrętak do regulacji wysokości przetworników i menzury. Jeśli nie macie oryginalnych kluczy, musicie dowiedzieć się, jakich konkretnie wymaga Wasza gitara. Takie informacje można czasem uzyskać z tzw. „Service Manuali” dostępnych na stronach internetowych producentów gitar, jak np. w przypadku mojego Fender Player Telecaster czy Fender Player Jazz Bass.

Stroik

Stroik będzie nam potrzebny do upewnienia się, czy wszystkie struny mają naprężenie odpowiadające strojeniu, w które celujesz, zanim przystąpisz do dalszych pomiarów. Będzie też potrzebny do ustawienia menzury, tak bardzo istotnej przy problemach z tzw. strojeniem na dwunastym progu. Można stroić przy pomocy stroików na tzw. klipsach. Jednak zdecydowanie bardziej zalecane będzie strojenie przy pomocy urządzenia, gdzie wpina się kabel z sygnałem z gitary dla większej precyzji, a ta z kolei ma znaczenie zwłaszcza w procesie ustawiania menzury. Może to być dedykowane urządzenie elektroniczne, może to być Wasz interfejs audio.

Instrukcja

Pierwsza rzecz, jaka jest pewnie wywalana razem z ulotkami dołączonymi do gitary, a jednak cholernie ważna, ponieważ zawiera rekomendowane wartości do uwzględnienia w regulacji. 🙂 Jeśli jej nie macie w fizycznej formie, możecie spróbować pobrać ją z Internetu. Podane są tam wszelkie rekomendowane wartości przez producenta. Część z nich jest tylko sugerowana i wiele zależy od Waszych preferencji czy stylu gry. Przykładowo, niektórzy lubią wysoką akcję strun, ponieważ chcą czuć, że coś naciskają albo wolą mieć gryf bardziej wklęsły niż jest to rekomendowane, ponieważ mocno kostkują. Jednak jeśli jeszcze nie wiesz czego potrzebujesz – zacznij od sugerowanych wartości. I tak, jestem zwolennikiem instrukcji. W necie i na świecie znajdziecie mnóstwo ludzi, którzy będą Wam sugerować swoje rozwiązania. Będą mówić o standardach „fenderowskich”, „gibsonowskich”, a po spojrzeniu w instrukcję jednego i drugiego, nagle okazuje się, że wartości sugerowane inne są na filmiku a inne w instrukcji. Nawet lutnicy wpadają w rutynę i regulują instrumenty na jedno kopyto, a przecież większość wioseł reguluje się nieco inaczej. Nie wiecie kogo słuchać? Posłuchajcie instrukcji producenta Waszej gitary. Ja będę posiłkować się instrukcjami firmy Fender, ponieważ takie gitary mam u siebie. Oto instrukcje dla innych popularnych producentów: Cort, ESP, Ibanez, Jackson, PRS, Schecter, Warwick, Yamaha.

Podpórka pod gryf

Z angielska „neck cradle”. Praca z gitarą na dywanie czy łóżku może wydać się mało profesjonalna. To narzędzie pozwoli Ci na pracę z gitarą na płaskim blacie. Podpórka nie jest niezbędna, ale warto mieć.

Higrometr

Znany również jako wilgotnościomierz. Urządzenie służące do pomiaru wilgotności w pomieszczeniu. Nie ma się co łudzić, że tanie urządzenia z tej rodziny dadzą precyzyjny pomiar, ale mimo wszystko nawet te tanie dają wystarczająco dobrą informację o tym, czy gitara ma sucho czy mokro. 🙂 Stawiasz higrometr w okolicy instrumentów i wiesz, czy już więcej nie powinno się rozwieszać prania w okolicy gitar a może wręcz przeciwnie, gdy panuje susza. To też informacja dla Ciebie, czy możesz spodziewać się konieczności regulacji gitary, jeśli poziom wilgotności zmienił się znacznie. To druga rzecz, która nie jest niezbędna w procesie regulacji gitary, jednak dosyć pożyteczna.

Uwagi ogólne

Mało kiedy w gitarach elektrycznych czy basowych da się zupełnie wyeliminować brzęczenie lub bzyczenie. Póki nie wpływa to na sygnał gitary, nie wytłumia dźwięków bądź nie przenosi brzęczenia na sygnał – nie ma powodów do zmartwień. Dążenie do perfekcyjnego dźwięku, który słyszymy wyłącznie bez podłączonej gitary kończy się zwykle wyraźnie wklęsłym gryfem, olbrzymią akcją strun i naszą frustracją. Oceniaj sygnał wychodzący z gitary, nie sugeruj się za bardzo dźwiękiem wydobywającym się po poruszeniu strun, kiedy jest niepodłączona.

Regulacja powinna odbywać się w określonej kolejności i nie należy regulacji poszczególnych komponentów gitary pomijać. Częstym błędem jest ustawianie akcji strun bez wcześniejszej regulacji krzywizny gryfu. Kończy się to zwykle wysoką akcją strun, tak aby struny nie brzęczały, a często też frustracją, że brzęczenia nie da się regulacją akcji strun zniwelować. Jeśli uważasz, że nie potrzebujesz regulować jednego z komponentów – w porządku – ale dla spokoju ducha weź narzędzia i upewnij się.

Sama wiedza i doświadczenia tu spisane pochodzą głównie z instrukcji Fendera dla gitar basowych i elektrycznych wyprodukowanych w latach 2013 i późniejszych:

Muszę też dodać, że nie jestem lutnikiem, nie wiem o gitarach wszystkiego. Pomimo, że potencjalne uszkodzenia są mało prawdopodobne, nie przewidzę wszystkiego i nie biorę odpowiedzialności za potencjalne problemy z gitarą, która będzie przez Ciebie regulowana. To Twoje wiosło, znasz je lepiej i to Ty decydujesz, co jest dla niego dobre.

No to regulujemy

Jeśli mamy już wszystkie niezbędne narzędzia i pomoce, zabieramy się do regulacji. Sugeruję następującą kolejność:

Krzywizna gryfu

W gryfie gitary jest pręt, który ów gryf odpowiednio napina. Dzięki temu, gryfowi można nadawać odpowiedni kształt tak, aby struna wprawiona w wibracje nie uderzała w gryf bądź jego progi. Jeśli napięcie gryfu jest zbyt wysokie, gryf będzie mieć kształt wypukły a struna zwyczajnie nie będzie wybrzmiewać bądź będzie słyszalne brzęczenie struny o progi. Jeśli napięcie gryfu będzie zbyt luźne, to gryf będzie mieć kształt zbyt wklęsły, co też przyczynia się do problemów związanych z brzmieniem albo wygodą gry.

Zakładamy kapodaster na pierwszym progu, dociskamy strunę basową (najgrubszą, w rozumieniu gitary sześciostrunowej – szóstą strunę) na ostatnim progu i mierzymy szczelinomierzem odległość pomiędzy wierzchołkiem progu a spodem basowej struny. Tylko na którym progu mierzymy? Instrukcja dla mojej gitary mówi o ósmym progu (dla gitary basowej jest to próg siódmy), a wspomniana odległość powinna wynosić .010″ (0,254 mm; dla gitary basowej odległość to .013″, inaczej 0,33 mm), Ty oczywiście kieruj się wartościami i wyborem progu pochodzącymi z rekomendacji producenta Twojej gitary. Jeśli podczas wsuwania szczelinomierza pod basową strunę poruszamy nią, to naprężenie gryfu trzeba zmniejszyć (poluzować gryf). Gdy natomiast szczelinomierz wchodzi bez problemu i widoczny jest zapas miejsca, to naprężenie gryfu trzeba zwiększyć (docisnąć).

Odpowiedni efekt uzyskujemy poprzez użycie regulatora naprężenia gryfu. Różne gitary mają różne umiejscowienie regulatora naprężenia gryfu, natomiast zasada jest podobna wszędzie. Jeśli trzeba delikatnie luzujemy i rozchylamy struny, aby nie kaleczyć ich kluczem przy manipulacji, wprowadzamy klucz w otwór i obracamy w odpowiednią stronę. Przykładowo, jeśli nasz regulator znajduje się za siodełkiem i patrzymy na niego z perspektywy korpusu, to napinamy gryf kręcąc regulatorem w lewo. Jeśli chcemy gryf poluzować – kręcimy regulatorem w prawo. Jeśli nasz regulator jest na przeciwnej stronie gryfu to napinamy kręcąc w prawo, a luzujemy kręcąc w lewo. Tu ważna uwaga! Wykonujemy niewielkie obroty (około 20 stopni), ponieważ napięcie bądź poluzowanie gryfu za bardzo, może pręt uszkodzić. Nie obawiaj się jednak na zapas, trzeba naprawdę mocno przegiąć, aby do tego doszło, ale warto być świadomym. Jeśli struny były luzowane do wykonania obrotu, ustaw je w siodełku i nastrój gitarę ponownie. Gryf musi mieć czas na reakcję. W zależności od drewna i pręta proces może trwać krócej lub dłużej. Bezpiecznie jest założyć, że po 30 minutach gryf zareagował na naszą regulację i można przystąpić do ponownych pomiarów. Czynność trzeba będzie pewnie kilka razy powtórzyć. W tym czasie nabierzesz wprawy, będziesz wiedzieć jak duże i w którą stronę możesz wykonywać obroty dla pręta w swojej gitarze.

Gratuluję, kawał dobrej roboty za Tobą! Miłe uczucie? 🙂 Zdejmij kapodaster i schowaj szczelinomierz, już ich nie potrzebujemy.

Akcja strun

Częstym błędem jest rozumienie, że regulacja gitary sprowadza się głównie do ustawienia odpowiedniej akcji strun. My nie popełniliśmy tego błędu regulując najpierw krzywiznę gryfu w poprzednim kroku. Teraz możemy zabrać się za regulację akcji strun, która jest niczym innym jak ustawieniem odpowiedniej odległości struny od gryfu. Jeśli struna będzie mieć zbyt małą odległość – będzie brzęczeć, jeśli za wysoką – odbije się to na wygodzie grania.

Bierzemy miarkę i mierzymy odległość od wierzchołka progu do spodu struny. Pojawia się znów pytanie – na którym progu dokonujemy pomiaru? Ponownie powinniśmy kierować się rekomendacjami producenta swojej gitary. Producent mojej mówi o siedemnastym progu (również w basie), a rekomendowana przez niego odległość to 4/64″, czyli 1,588 mm (dla basu zaś rekomendowana jest odległość 6/64″, czyli 2,381 mm).

I teraz w zależności od tego czy mamy niedobór wysokości, czy wysokość mamy za dużą, odpowiednio manipulujemy mostkiem. Pomiar należy przeprowadzić dla każdej ze strun z osobna i dla niej przeprowadzić regulację na mostku. Są różne rodzaje mostków, trudno też określić, który jest najbardziej popularny. W moim przypadku mogę ustawić wysokość każdej poprzez wkręcanie (podnoszenie) bądź wykręcanie (opuszczanie) pary śrubek.

Odległość przetworników

Często o tym zapominamy, a wysokość przetworników (pickupów) też można regulować! Wpływa to na siłę sygnału, ale też wielu gitarzystów korzysta z tego do ustawienia brzmienia gitary! Zbyt bliski strunie przetwornik to brud i zniekształcenia dźwięku. Zbyt daleki dystans to delikatny, subtelny, często ledwie słyszalny dźwięk. Przetworniki mają z reguły śruby po ich bokach, dokręć jedną a kraniec przetwornika opuści się, odkręć trochę a kraniec przetwornika podniesie się.

Z reguły rekomendacje dotyczą osobno krańca przetwornika pod struną basową oraz krańca przetwornika pod struną dźwięków wysokich (pierwsza struna). Ponownie, rekomendacje są różne w zależności od producenta gitary i przetworników. Producent moich przetworników zaleca, abym ustawił je pod lekkim ukosem względem strun tak, aby kraniec basowy był w odległości 5/64″ (1,984 mm; dla gitary basowej 7/64″ – 2,778 mm) a kraniec wysokotonowy był w odległości 4/64″ (1,588 mm; dla gitary basowej 5/64″ – 1,984 mm) od struny będącej nad nim. Naciskamy ostatni próg dla basowej bądź wysokotonowej struny (w zależności, którą obecnie obraliśmy za cel) i mierzymy odległość od czubka przetwornika do spodu struny będącej nad nim.

Regulacja menzury

Ostatni krok! 🙂 Podłącz stroik i nastrój gitarę. Teraz kolejno uderzaj struny kostką i patrz na stroik. Stroją? Super. A teraz sprawdź jeszcze raz naciskając struny na dwunastym progu. To te same dźwięki tylko w innej oktawie. Jest rozjazd? Jeśli tak, to jest to sławny przypadek „nie stroi mi na dwunastym progu” i gitara wymaga regulacji menzury (czy też intonacji).

Menzura to długość struny mierzona od siodełka do mostka. Menzurę regulujesz zazwyczaj na mostku, wydłużając ją bądź skracając poprzez przesuwanie krańca danej struny.

Proces wygląda tak:

  1. Nastrój wszystkie struny.
  2. Naciśnij strunę na dwunastym progu, uderz w strunę i sprawdź wartość wyświetloną na stroiku.
  3. Jeśli dźwięk z dwunastego progu jest zbyt wysoki – musisz wydłużyć menzurę; i odwrotnie jeśli dźwięk z dwunastego progu jest zbyt niski – musisz ją skrócić; jeśli dźwięk z dwunastego progu jest w punkt – masz już menzurę dla tej struny wyregulowaną, możesz przejść do kolejnej.
  4. Wydłuż/skróć menzurę na mostku.
  5. Wróć do kroku pierwszego.

Małe kłamstewko

No dobra, to nie był ostatni krok, ale jesteś bardzo blisko! Dużo zmian przeprowadziliśmy na Twoim wiośle, wypadałoby ponownie zweryfikować wszystko. Sprawdź jeszcze ten jeden raz, po kolei – krzywiznę gryfu, akcję strun, odległość przetworników od strun i strojenie na dwunastym progu. Gitara to żywy organizm, wszystko ma na siebie wpływ. 🙂

Mamy to!

Niezła przejażdżka, co? Ale masz to! Masz wyregulowaną gitarę! Własnymi rękami! I wiesz? Następnym razem będzie tylko sprawniej. Pomyśl. W każdej chwili nie zdając się na łaskę lutnika czy kolegi, jesteś w stanie wyregulować własne wiosło. Z czasem określisz również własne preferencje i nie będziesz się trzymać rekomendacji producenta gitary tylko swoich. Kasa zostaje w kieszeni na inne wydatki, a Ty w każdej chwili możesz przygotować gitarę do gry. Mam nadzieję, że podoba Ci się rezultat i że w Twoim przypadku znacznie podniesie komfort gry na instrumencie. Bywa tak, że źle ustawiona gitara jest mylona przez gitarzystę z brakiem odpowiednich umiejętności. 🙂

Jeśli coś jednak jest nie tak, spróbuj nieco innych wartości niż rekomendowane. Przykładowo, jeśli struna mocno brzęczy, może warto jeszcze bardziej poluzować gryf albo podnieść akcję strun. Poeksperymentuj. Jeśli nijak nie udaje ci się doprowadzić gitary do ładu, może faktycznie coś z nią jest nie tak i należy oddać ją do lutnika. Krzywy gryf, nierówne progi, wadliwe części — takie rzeczy też się zdarzają i wykraczają poza zwykłą regulację.

Koniecznie daj znać jak poszła Twoja regulacja w komentarzu! Artykuł będę starał się udoskonalać. Nie gwarantuję, że znam na wszystko odpowiedź, ale razem możemy do niej dotrzeć. 🙂

Be First to Comment

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: